20 maja 2018
Imieniny obchodzą:
Aleksander, Bernardyn, Bazyli

      Białe Tygrysice podbijają Czechy  
 

admin | 04 Nov 2013

Aż jedenaście medali wywalczyły zawodniczki klubu Białe Tygrysy Jarocin w międzynarodowym turnieju taekwondo Sokol Cup-CEFTA 2013, rozegranym w czeskim Hradec Kralove. Na najwyższym stopniu podium stanęły Anna Zbawiona i Marta Ratajczak.

W Hradec Kralove, gdzie po raz trzynasty odbyły się największe zawody dla dzieci w Czechach - Sokół Cup 2013, równolegle rozegrano Turniej Nadziei Olimpijskich CEFTA dla kadetów i juniorów. Z tego też powodu do Czech przyjechało prawie 400 uczestników z klubów czeskich, ale także Polski, Słowacji, czy Węgier. W tym gronie znalazła się także liczna, bo aż trzynastoosobowa ekipa Białych Tygrysów. - Start w Hradec Kralove traktowaliśmy typowo treningowo, dla grupy wiekowej młodzik, czyli zawodników z roczników 2001 - 2002 był to sprawdzian przed najważniejszymi zawodami w tej kategorii wiekowej, czyli Międzywojewódzkimi Mistrzostwami Młodzików, natomiast dla starszych zawodniczek była to możliwość sprawdzenia się przed startem w turnieju A-class Croatia Open, który to odbędzie się w połowie listopada - tłumaczyła powody występu taki licznej grupy trener Białych Tygrysów, Józefina Nowaczyk-Wróbel.

Reprezentanci Białych Tygrysów łącznie wywalczyli aż jedenaście medali, w tym dwa złote, trzy srebrne i sześć brązowych. W zawodniczek z Jarocina na najwyższym stopniu podium stanęły dwie kadetki: Anna Zbawiona i Marta Ratajczak. Anna Zbawiona w drodze po złoto wygrała zdecydowanie dwie walki, w tym finał 12:0. Dwie walki wygrała również kolejna złota medalistka, Marta Ratajczak, która pokonała rywalki z Czech. - Ania po zdobyciu brązowego medalu Mistrzostw Europy Kadetów bardzo się podbudowała psychicznie i w każdym starcie udowadnia, że nie był to przypadkowy sukces, a wynik finału świadczy tylko o jej ogromnej przewadze nad konkurentkami z Czech. Dobrze walczyła również Marta, która ma ogromne możliwości, by pójść w ślady Patrycji, Ani, czy Zuzi i wystartować na dużej imprezie europejskiej. Musimy jednak z Martą wyeliminować pewne mankamenty i wtedy wszystko będzie zależeć od jej nóg i głowy - podsumowuje start swoich „złotek” trener Białych Tygrysów.

Z srebrnymi medalami z Hradec Kralove wróciły: kadetka Zuzanna Kaczmarek oraz młodziczki Martyna Stasik i Marta Hojak. Zuza już po raz trzeci w tym roku, po wcześniejszej zdecydowanej wygranej w półfinale, w finale spotkała się z Dominiką Hronovą z Czech. - Tym razem Zuza była już naprawdę blisko wygranej. Uległa Dominice dopiero w dodatkowej, czwartej rundzie, tzw. złotym punktem. Z tej porażki nie robimy jednak wielkiej tragedii, ponieważ styl, jak i przebieg pojedynku świadczy o tym, że cały czas idziemy do przodu i już w najbliższych startach Zuzia będzie pokonywać tak utytułowane rywalki jak Dominika - mówiła po przegranej walce Józefina Nowaczyk-Wróbel. O ile srebrny medal Zuzanny nie był zaskoczeniem, to już takim z pewnością było wywalczenie go przez Martę Hojak. Marta podczas zawodów w Czechach debiutowała w konkurencji walki i spisała się świetnie, wygrywając dwie walki przez przewagę techniczną, przegrywając dopiero nieznacznie w finale. - Marta była dla mnie objawieniem tych zawodów, bardzo skupiona na tym co robi, słuchająca moich podpowiedzi i potrafiąca je wykorzystać podczas walki. Należy również zaznaczyć, że Marta dopiero rok trenuje taekwondo i jest pierwszoroczną młodziczką, dlatego widzimy w niej potencjał na dobrego zawodnika, a czy bardzo dobrego to już zależy od Marty zaangażowania w kolejnych latach przygody z taekwondo - skomentowała start opiekun jarocińskich taekwondzistek. Ze srebrem z Czech wróciła także młodziczka Martyna Stasik, która po raz kolejny w najlżejszej kategorii wagowej spotkała się z stałą rywalką z Czech. I podobnie jak w przypadku Zuzi Kaczmarek, Martyna, mimo przegranej, cały czas zbliża się do swojej już utytułowanej rywalki. - Pamiętam nieodległe przecież czasy, gdy Martyna przegrywała dość znacząco z rywalką z Czech, natomiast na dziś potrafi z nią walczyć jak równy z równym. Martyna ma jeszcze kilka kilo za mało do tej kategorii wagowej, co jest dla niej jakimś tam utrudnieniem, ale tę przewagę rywala potrafi zniwelować świetnymi technikami na głowę. W jej przypadku spokojnie czekamy na kolejne kilogramy na wadze, a za rok - dwa będziemy mogli oczekiwać wyników już na europejskim poziomie - podsumowała start Martyny, Józefina Nowaczyk-Wróbel.

Największe grono Białych Tygrysów wróciło do Jarocina z brązowymi krążkami. W ty gronie znalazły się: młodziczki Zuzanna Bambrowicz, Alicja Końszczyńska i kadetka Weronika Kaik oraz trenujące na co dzień w Borzęciach: młodziczki Alicja Kowańdy i Katarzyna Półrolniczak oraz występująca z kategorii żaka Natalia Wosiek. Tym razem bez zdobyczy medalowych wrócili Oliwia Szyszka oraz Julian Klauza, którzy ostatecznie uplasowali się na piątych pozycjach. - Grono brązowych medalistek oraz zawodników z piątych miejsc można podzielić na grupy. Ekipa z Borzęcic dopiero debiutowała w międzynarodowym turnieju, a najmłodsza z nich, Natalia oraz rok starsza Oliwia w Czechach stoczyły swoje debiutanckie walki na macie. Alicja, Kasia, Natalia oraz Oliwia to jednak niezwykle ambitne dziewczęta, które oprócz treningów w Borzęciach, biorą również udział w dodatkowych zajęciach w Jarocinie. W Czechach walczyły na miarę dzisiejszych swoich możliwości: Alicja wygrała pierwszą walkę przewagą techniczną, aby w drugiej ulec Czeszce, Natalia przegrała minimalnie z Czeszką, podobnie jak Kasia, Oliwia wejście do strefy medalowej przegrała 13:14. W tej grupie jest jednak fajna atmosfera i sportowe zacięcie, aby cały czas pogłębiać swoje umiejętności, dlatego też, mimo, że wiele osób się mnie pyta, po co jeżdżę dla tak naprawdę dla dziesięciu - dwunastu osób, zawsze odpowiadam, że nie dla pieniędzy. W tej grupie są talenty, jest chęć zawodników, jest zaangażowanie rodziców i władz samorządowych, więc trzeba dać tym młodym osobom szansę, a być może narodzą się nam następczynie Patrycji, Ani, czy Zuzi. Natomiast jeżeli chodzi o troszkę starszą ekipę z Jarocina, to mimo jednopunktowej porażki z krajową rywalka, jestem zadowolona z Zuzi Bambrowicz, która wreszcie zaczyna wykorzystać swoje warunki techniczne i stosować ataki na głowę. Z Czeszką przegrała natomiast Weronika Kaik, która cały czas nie może się oswoić z matą i mimo, że potrafi skutecznie zaatakować na głowę, czy zdobyć punkt na hogo, wciąż nie może uwierzyć we własne możliwości. Jeżeli chodzi o start Juliana, to był to jego mały powrót na matę i już w pierwszych sekundach walki rywal z Czech, atakiem na głowę przypomniał mu, o co chodzi tak naprawdę w taekwondo. Po zwróceniu, w przerwie pomiędzy pierwsza, a drugą rundą, uwagi na popełniane błędy, Julian walczył już bardzo przyzwoicie, jednak jak sam zauważył, problemem był brak kondycji. Jest to jednak element, który da się poprawić i już na zawodach młodzików będziemy widzieć Juliana w dużo lepszej formie. Na koniec podsumowania zostawiłam sobie Alicję, która wygrała pierwszą walkę, a w drugiej doznała kontuzji. Alicja musi jednak zrozumieć, że bez maksymalnego zaangażowania na treningach i sparowania z lepszymi rywalkami, będzie popełniać błędy taktyczne, które w starciu z ambitnymi, ale nie do końca dobrymi technicznie zawodniczkami mogą prowadzić do kontuzji. Takie walki trzeba, albo zakończyć w miarę szybko, albo nie wdawać się w bezsensowną bójkę. Mam nadzieję, że już na młodzikach Ala pokaże pełnie swoich możliwości, bo jak dla mnie, jedzie tam walczyć tylko o złoto - podsumowała trener Józefina Nowaczyk-Wróbel.





Autor:
E-mail: (nieobowiązkowy)
Uśmieszki: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

| Wyczyść pamięć


 Startuj z Życiem!
 Dodaj do ulubionych!
POGODA : JAROCIN
NOWY NUMER

SZYBKI KONTAKT

NAJNOWSZA GALERIA
Jarocin Festiwal 2010 - 30lecie

OGŁOSZENIA DROBNE
 Sprzedam
 Nieruchomości
 Auto-moto
 Praca
 Rolnicze
 Usługi
 Różne
 Towarzyskie
 Informator medyczny

LOKALIZACJA
AKTUALNOŚCI


JAROCIN FESTIWAL


WIEŚCI Z GMIN


SPORT


HISTORIA


KABARET


© 2008 by zyciejarocina.pl do góry