22 wrzeœnia 2018
Imieniny obchodzą:
Tomasz, Maurycy

      Zrzut angielski w okolicy Jarocina  
 

admin | 24 Sep 2013

Jesienią 1943 r. w pobliżu Jarocina została przeprowadzona akcja o kryptonimie „Riposta”. W jej ramach wielkopolskie oddziały Armii Krajowej pomyślnie przejęły ładunki broni zrzucone im przez angielskie samoloty.

W wyniku długoletniej współpracy (od 1922 r. w Rapallo) dwóch wrogich Polsce sąsiadów doszło do podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow (1939 r.) i wspólnego ataku Niemiec i ZSRR na nasz kraj we wrześniu 1939 r. Polacy nie poddali się, a władze polskie nie podpisały kapitulacji ojczyzny, jak np. Francja. Od samego początku (wrzesień 1939 r.) zaczęła się konspiracja i walka przeciw okupantom, czego zwieńczeniem było powstanie Polskiego Państwa Podziemnego w Europie. To fenomen niespotykany nigdzie indziej. Także w Wielkopolsce i Jarocinie istniały struktury tego organizmu. Żołnierze Armii Krajowej - pion zbrojny Polskiego Państwa Podziemnego, byli wspierani materialnie i wojskowo m.in. przez zrzuty dokonywane przez polskich i angielskich pilotów.

Jedną z takich akcji w ramach działań SOE (Special Operations Executive - oddział angielskich sił dywersyjnych dla terenów państw okupowanych przez kraje Osi) była operacja o kryptonimie „Riposta” i została przeprowadzona pomyślnie w 1943 r. dla Poznańskiego Okręgu Armii Krajowej. Odbyło się to we wrześniu i październiku w kilku udanych nocnych wyprawach lotniczych. Te, trwające po kilkanaście godzin loty, były na granicy zasięgu samolotów bombowych typu Halifax (choć w tej akcji brał udział prawdopodobnie bombowiec Liberator). Taki lot był bardzo niebezpieczny ze względu na jakąkolwiek usterkę, czy też na spotkanie z silną niemiecką obroną przeciwlotniczą.

W okupowanym „Kraju Warty” przygotowanie specjalnych placówek odbioru zrzutów i skoordynowanie ich drogą radiową z Londynem było zadaniem o najwyższym stopniu ryzyka. Należy wiedzieć, że w „Kraju Warty” w 1943 r., jak napisano w Biuletynie Informacyjnym, nie było już żadnych większych polskich gospodarstw rolnych ze zdrowymi końmi, a samochody mogli posiadać jedynie Niemcy. Sporadycznie zatrudnieni u nich kierowcy – Polacy mogli być wykorzystani tylko przy sprzyjającej okazji. Dodatkowo w ręce Niemców wpadły dokumenty organizacyjne zrzutu, gdy aresztowano w Poznaniu szefa Wydziału II Komendy Okręgu AK. Na szczęście nie było tam danych o terminach i o placówkach. Jednakże Niemcy zmobilizowali duże siły policyjne i paramilitarne. Zorganizowano patrole i specjalne posterunki obserwacyjne.

Operacja zaczęła się w nocy z 14 na 15 września. 1943 r. Drugi etap zaczął się w nocy z 15 na 16 października 1943 r., kiedy to Jarociński Obwód AK, którego komenda mieściła się w Pleszewie otrzymał zrzut na terenie placówki AK Czermin („Cielę”). Placówka odbiorcza została oznaczona kryptonimem „Fasola” i oznaczona numerem 802. Okres czuwania był przewidziany na 15 - 19 października 1943 r. Nasłuch sygnałów zapowiadających zrzut z radia BBC z Londynu prowadzili ludzie z komendy obwodu w Pleszewie. 15 października 1943 r. odebrano właściwy sygnał (najprawdopodobniej była to melodia „U prząśniczki siedzą..”, choć wymienia się też inne piosenki). Oficerem zrzutowym został wybrany ppor. Franciszek Laniewski „Grzegorz”. Jego zastępcą był ppor. Feliks Wyszyński „Karol”, a dowódcą ubezpieczenia zrzutowiska był Walenty Krzesiek „Bolko”.

Jak wszystkie zrzutowiska w Inspektoracie Rejonowym Ostrów, tak samo i „Fasola” została zlokalizowana w pobliżu rzeki Prosny, gdyż ta rzeka, razem z Wartą, była drogowskazem dla nawigatora samolotu. Zrzutowisko znajdowało się 1500 m od rzeki, w pobliżu miejscowości Robaków, na polach majątku rolnego Grab. Było osłonięte od strony rzeki i od północy drzewami oraz gęstymi kępami krzewów. A od południa i zachodu wzniesieniami zasłaniającymi widoczność z drogi Grab – Robaków. W akcji brali udział m.in. żołnierze AK z Dobieszczyzny, Wieczyna, Robakowa, Grabu, Prusinowa.

Niedługo po północy, czyli już 16 października. 1943 r. na wysokości 200 m pojawił się samolot. Leciał wzdłuż Prosny. Zobaczywszy sygnały świetlne zrzucił ładunek, po czym zatoczył dużą pętlę nad lasami w miejscowości Tarce. Przejęto 6 pak tzw. „Zestawu MD” (minersko – dywersyjnego). Jednocześnie nie zrzucono 6 zasobników „Zestawu OW” (ognisko walki). Zgodnie z przyjętą zasadą, zruconych materiałów nie wolno było od razu transportować, lecz należało zniszczyć spadochrony, a broń schować na miejscu zrzutu lub w jego pobliżu. Prawie wszystkie placówki AK biorące udział w akcji zdążyły ukryć ładunki i spadochrony, zakopując je w ziemi, w pobliżu zrzutu.





Autor:
E-mail: (nieobowiązkowy)
Uśmieszki: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

| Wyczyść pamięć


 Startuj z Życiem!
 Dodaj do ulubionych!
POGODA : JAROCIN
NOWY NUMER

SZYBKI KONTAKT

NAJNOWSZA GALERIA
Jarocin Festiwal 2010 - 30lecie

OGŁOSZENIA DROBNE
 Sprzedam
 Nieruchomości
 Auto-moto
 Praca
 Rolnicze
 Usługi
 Różne
 Towarzyskie
 Informator medyczny

LOKALIZACJA
AKTUALNOŚCI


JAROCIN FESTIWAL


WIEŚCI Z GMIN


SPORT


HISTORIA


KABARET


© 2008 by zyciejarocina.pl do góry