23 lipca 2018
Imieniny obchodzą:
Bogna, Brygida, Apolinary


ŻYCIE SPORTOWE

      Co się dzieje z Siatkarzem?  
 


Trzeciej porażki z rzędu doznał TKS Siatkarz Jarocin. Podopieczni Leszka Smoczyńskiego nie sprostali drużynie UKS „Mosińska Jedynka” i ulegli przed własną publicznością 1:3.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy pierwsi objęli prowadzenie. Choć jarociniacy odpowiedzieli dobrą akcją, to ostatecznie ulegli w pierwszym secie 20:25.
czytaj dalej




      Tygrysy podbiły czeską Pragę  
 


To był pierwszy start zawodników Białych Tygrysów Golina poza granicami Polski. Podopieczni Józefiny Nowaczyk-Wróbel udali się do Czech na Międzynarodowe Mistrzostwa Pragi w taekwondo olimpijskim.

W zawodach wystartowało łącznie 312 zawodników i zawodniczek reprezentujących kluby ze Słowacji, Niemiec, Węgier, Polski i oczywiście Czech. Mimo silnej obsady i dość wysokiego poziomu sportowego zawodniczkom z Jarocina udało się zdobyć łącznie siedem medali, w tym dwa złote, cztery srebrne i jeden brązowy.
czytaj dalej




      Myśleli, że jadą na wioskę  
 


JAROTA JAROCIN - ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC 1:1
Mało sprawiedliwym remisem zakończył się pojedynek między Jarotą Jarocin a Zagłębiem Sosnowiec. Znów znać o sobie dali słabi sędziowie. Trener gości na konferencji pomeczowej przyznał, że jego piłkarze zlekceważyli Jarotę. - Myśleli, że jadą na wioskę - powiedział z rozbrajającą szczerością Miroslav Čopjak.
Początek spotkania należał do miejscowych. Dwóch dobrych sytuacji nie wykorzystał Jakub Smektała. W odpowiedzi na bramkę Jaroty strzelał Arkadiusz Kłoda. W kilku akcjach dobrze interweniował Radosław Hołubiec.
czytaj dalej




      Polska czołówka zawita do Jarocina  
 


Kobieca siatkówka w dniach 27-28 września ponownie zawita do Jarocina. Tym razem w piątym, jubileuszowym Turnieju o Puchar Burmistrza Jarocina walczyć będą cztery czołowe drużyny.
Na parkietach przed jarocińską publicznością wystąpią: wicemistrz i zdobywca Pucharu Polski, Farmutil Piła.
czytaj dalej




      VI edycja Jarocińskiej Halowej Ligi Piłki Nożnej  
 


Trwają zapisy do VI edycji JAROCIŃSKIEJ HALOWEJ LIGI PIŁKI NOŻNEJ w sezonie 2008/2009. Zainteresowane drużyny proszone są o kontakt z Sebastianem Kurzawą pod numerem telefonu: 0-603/051-518 lub email: kurzawa@op.pl.
Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że są to rozgrywki dla amatorów (nie mogą występować zawodnicy biorący udział w rozgrywkach ligowych OZPN-u). Zawodnicy powinni mieć ukończone 16 lat. Termin zgłoszeń upływa 22 września.
Przepisy i regulamin na stronie internetowej www.ligahalowa.jarocin.net
czytaj dalej




      Szok: Nie ma już Gromu Golina!  
 


Działacze Gromu Golina po długich i ciężkich chwilach podjęli druzgocącą dla wielu kibiców decyzję - Wycofujemy drużynę seniorów z rozgrywek o mistrzostwo klasy okręgowej - mówi z żalem w głosie Tomasz Raźniak z LZS. - Powód jest prosty. Nie mamy chętnych do gry, a nasza kadra w chwili obecnej liczy tylko 14 graczy. To stanowczo za mało - dodaje.
Zarząd klubu, chcąc uniknąć blamażu i ośmieszania się na arenie kaliskiej piłki, postanowił zrezygnować z gry w lidze. Pierwsze sygnały, że w golińskim zespole jest coś nie tak, pojawiły się podczas memoriału im. Tomka Michalaka, w którym wziął udział zespół Gromu. - Z pozyskaniem jakiegokolwiek zawodnika jest duży problem i dlatego czekamy z tym do ostatniej chwili. Mieliśmy na oku kilku chłopaków z Jaroty, jednak nic ze współpracy z tym klubem nie wyszło. Szkoda - żałował Janusz Namysłowski, trener Gromu. Na działaczach Jaroty suchej nitki nie pozostawia też Raźniak. - Tyle mówi się o współpracy, a tu taki problem? Chcieliśmy wypożyczyć kilku juniorów, bo przecież będą mieli możliwość ogrania się w okręgówce. Cały zarząd JKS zgodził się, oprócz jednego pana. Szkoda, wielka szkoda .
Zawodnicy Gromu przygotowywania do nowego sezonu rozpoczęli już 4 lipca. Już wtedy trener zespołu miał nie lada problem, bo z jego drużyny odeszło trzech kluczowych graczy: Arkadiusz Barański, Robert Adamski i Łukasz Kulka. Działacze z Goliny na grę w klubie próbowali namówić m.in. bramkarza Błękitnych Sparty Kotlin, Dawida Śmigielskiego. - Oprócz niego chcieliśmy także trzech innych chłopaków, jednak działacze z Kotlina zablokowali te transfery. W takim układzie, mając 14- osobową kadrę, musieliśmy wycofać drużynę z rozgrywek .
Jednak futbol w Golinie do końca nie umrze. Na miejscowym boisku będą grały trzy zespoły młodzieżowe. - Mimo wszystko chciałbym podziękować wszystkim, którzy włożyli w ten klub wiele serca. Mam nadzieję, że po wychowaniu sobie kolejnego pokolenia graczy, znów wrócimy do seniorskich rozgrywek - kończy wieloletni działacz Gromu Golina - Tomasz Raźniak.
(mp)
czytaj dalej




      Jeśli oszukujesz, to tylko sam siebie  
 


Rozmowa z Adrianem Pawlickim, ciężarowcem Klubu „Promień Opalenica” i uczniem Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Tarcach

Przez długi okres czasu trenowałeś judo, a ostatecznie postawiłeś na podnoszenie ciężarów. Nie widziałeś dla siebie szansy w sportach walki?
Ciężary to był przypadek. W szkole miałem do wyboru: bieganie lub dźwiganie. Wybrałem to drugie. Zdziwiłem się jednak, gdy zobaczyłem pierwszy raz pomost ciężarowy. Przez pierwszy rok to raczej judo było dla mnie ważniejsze. Jednak, gdy dostałem powołanie do kadry wojewódzkiej i zobaczyłem prawdziwy trening, to dopiero złapałem, o co tak naprawdę chodzi w tym sporcie. Poza tym trener wybrał mnie sposród wielu innych zawodników, dzisiaj równie dobrze sobie radzących na pomostach w całej Polsce. Nie mogłem go zawieść. Jeśli chodzi o judo, to nadal lubię czasami kulać się na macie z kolegami, ale nie widziałem dla siebie przyszłości w tym kierunku.

Skończyłeś właśnie trzecią klasę Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Tarcach. Od początku trenowałeś pod okiem Andrzeja Borkiewicza. Jak ocenisz jego metody szkoleniowe?
To dobry nauczyciel i trener. Gdyby nie on, już dawno zrezygnowałbym z ciężarów. On zawsze gonił mnie do treningów, kiedy już mi się nie chciało. Obecnie sam tego pilnuję i dobrze sobie radzę, mimo że warunki w Tarcach są ciężkie. Chodzi o brak pełnego wyposażenia i fatalny stan sprzętu. Mimo to jestem wdzięczny dyrekcji szkoły, że wspierają nas i nie utrudniają treningów. Dziękuję zwłaszcza panu Borkiewiczowi, bo bez niego siłownia już dawno byłaby schowkiem na miotły i piłki.

Obecnie jesteś zawodnikiem Promienia Opalenica, który prezentuje najlepszą w Wielkopolsce bazę treningową dla ciężarowców. Jak wygląda klub od środka?
Rzeczywiście, Promień to prawdziwy lider w Wielkopolsce. To serce ciężarów w naszym województwie. Klub jest bardzo dobrze zorganizowany, a każdy zawodnik ma ustalony trening według własnej dyspozycji. Treningi są ciężkie, ale skuteczne, bo najważniejsza jest sumienna praca. Zasada jest prosta - jeśli oszukujesz, to tylko sam siebie.

Zostałeś powołany do kadry narodowej juniorów. Byłeś tym zaskoczony?
O, tak! Ale cały czas o to walczyłem. Jeżeli będę osiągał dobre wyniki, to w przyszłym sezonie nie będę już mieszkał w Jarocinie, tylko zajmę się treningami z kadrą. Tam jest wszystko, czego potrzebuje zawodnik do prawdziwego treningu.

W Kolumbii podczas Mistrzostw Świata Juniorów do lat 20 wystartował twój klubowy kolega - Tomasz Wielebski, który uzyskał 326kg w dwuboju (155 + 171) - 368,5 pkt.kg. Zajął ostatecznie 11. miejsce w kategorii 105 kg. Jak ocenisz jego występ?
Rozmawiałem z nim po powrocie do Polski. Mówił, że nie jest zadowolony ze startu. Być może klimat tak wpłynął na jego wynik? Dla mnie Tomek jest osobą godną do naśladowania i mam nadzieję, że na następnej olimpiadzie będę mógł go zobaczyć na pomoście i tego mu z całego serca życzę.

Co pewien czas w Tarcach odbywają się zawody. Ty w ostatnich z nich zdeklasowałeś rywali. Uzyskałeś najlepszy wynik turnieju, gdzie podczas udanej próby podrzuciłeś 145 kg.
Jeśli chodzi o zawody, to ciężarowcy są jak wielka rodzina. Czasami oglądam występy moich kolegów. To są moi rywale, ale trzymam za nich kciuki, a oni za mnie. Jeszcze rok temu byli oni dla mnie nieosiągalni, ale teraz ich przegoniłem. Nie będę ukrywał, że to zasługa ciężkiego treningu, wielu wyrzeczeń i poświęceń. Kiedy stoję na pomoście, to przechodzę katharsis. To wspaniałe uczucie, które trudno opisać słowami, to trzeba samemu przeżyć, żeby uwierzyć.

Tarce słyną także z dobrej pracy drużyny kobiecej w podnoszeniu ciężarów. Czy to również sport dla płci pięknej?
Oczywiście, że tak! Jak najbardziej kobiety mogą dźwigać. Nasze dziewczyny trenują i całkiem nieźle sobie radzą. Niektórym wróżę wielką karierę, jeśli wytrzymają początek przygody ze sportem. Wiele razy słyszałem, że dziewczyny, które podnoszą są brzydkie. Jednak to jest stereotyp, a jeśli ktoś w to wątpi niech najlepiej sam sprawdzi. Moim zdaniem dziewczyny trenujące podnoszenie mają całkiem niezłą figurę.

Na początku sierpnia rozpoczyna się IO w Pekinie. Jak oceniasz szansę naszych ciężarowców na start w tych zawodach?
Widziałem już listę ciężarowców, którzy jadą do Pekinu. Niestety, nie umiem ocenić ich szans, gdyż sam ciężko ostatnio trenowałem i nie miałem okazji śledzić ich poczynań. Jednak wierzę, że medale będą, szczególnie dla Szymona Kołeckiego. Będę trzymać kciuki z kolegami, ponieważ termin ich startu zbiega się z terminem obozu, na którym na pewno będę.

Jakie są twoje plany na przyszłość?
Najbliższe, to zdać maturę. Później - trenować nadal na studiach. Chciałbym zostać zawodowym żołnierzem, ale przyszłość pokaże, co będzie i teraz się tym raczej nie martwię.
Rozmawiał Maciej Parysek
czytaj dalej




      Zagra w ME  
 


Andrzej Nowak z Jarocińskiego Klubu Bilardowego „Kometa” pojedzie na Mistrzostwa Europy w Pool Bilard 2008, które na początku sierpnia odbędą się w niemieckim Willingen. Weźmie w nich udział ponad 500 bilardzistów, wśród nich 25 Polaków w poszczególnych kategoriach wiekowych.

- Myślę, że to będzie nie lada przeżycie, tym bardziej, że poziom jaki prezentuje europejska czołówka jest bardzo wysoki - mówi Nowak. Warto dodać, że dwa lata temu, kiedy ME odbywały się w Mikołowie, Nowaka wyróżniono pucharem dla najlepiej grającego Polaka. - W Willingen liczę na szczęśliwe losowanie i niezłą grę.

Jarocin podbił „Warszawkę”
Nowak już od dłuższego czasu jest jednym z czołowych Old Boyów grających w bilard w Polsce. Potwierdza to podczas poszczególnych zawodów z cyklu Grand Prix. W warszawskim klubie Arena odbyło się trzecie starcie z tego cyklu. Oczywiście zostało ono zdominowane przez jarociniaków Nowaka i Jarosława Regulskiego. Wynik finału, który rozegrany został późnym wieczorem zakończył się wynikiem 5:3 dla tego drugiego. Trzecie miejsce zajęli Waldemar Dębski z Poznania i Andrzej Bagnowski z Elbląga. - 13 września spotkamy się w siedzibie polskiego bilarda w Kielcach. Kto tam wygra trudno przewidzieć, gdyż poziom z turnieju na turniej rośnie coraz bardziej. A czym nas zaskoczy Prezes PZBiL dowiedzą się Ci, którzy zagrają w kolejnym turnieju.

Zbierają doświadczenie
Drużyna jarocińskiego klubu sportowego „Kometa” jest na półmetku rozgrywek o mistrzostwo II ligi. Aktualnie w tabeli prowadzi DSB Zagłębie Baribal II Lubin, drugi jest Hades Junior Poznań. Jarociniacy są na trzeciej pozycji. Za JKB są Sokoły Brody. W ostatniej chwili z rozgrywek wycofała się drużyna Sinet Klub Legnica. - Pierwszy sezon traktujemy jako zapoznanie się drużyny z poziomem jaki prezentuje II liga. Ponadto w zespole mamy młodych zawodników, którzy muszą się ograć - zdradza Nowak. Do rozegrania zostały trzy kolejki. Niemały sukces odniósł także młodszy z klanu Nowaków - Sławek. Został on powołany do Reprezentacji Polski kadry B. Pięciu zawodników, którzy znaleźli się wśród powołanych otrzymali takie same zadania treningowe jak kadra A. Jeżeli gracz z pierwszego składu nie wykona postawionych przez trenera zadań jego miejsce zajmie najlepszy z „B”.
(mp)
czytaj dalej




      Kolejny ważny medal dla „Białych Tygrysów”  
 


Brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów w Taekwodno zdobyła Eliza Rogala. Zawodniczka „Białych Tygrysów” Golina wystartowała w kategorii wagowej do 55 kg. - Eliza udowodniła, że tylko dzięki ciężkiej pracy, można dojść do wysokich wyników na szczeblu krajowym - chwaliła swoją podopieczną Józefina Nowaczyk - Wróbel.
Do Kętrzyna, gdzie odbyły się zawody i wystartowało po osiem osób w każdej kategorii wagowej, wyłonionych we wcześniejszych dwóch eliminacjach. W tej stawce znalazły się trzy zawodniczki Białych Tygrysów Golina. Eliza Rogala w pierwszej walce spotkała się z Alicją Pałaszewską z Nidzickiego KTS Kozłowo, z którą już w tym roku przegrała na eliminacji do MP. Wiedząc jednak o słabszych stronach przeciwniczki Eliza świetnie rozwiązała walkę pod względem taktycznym i zwyciężyła 4:3. Los nie do końca był jednak sprzyjający dla zawodniczki Białych Tygrysów. W drugiej walce spotkała się z Emilią Dąbrowską z AZS AWF Warszawa, jedyną z Polski, srebrną medalistką Mistrzostw Świata Juniorów. Mimo ambitnej postawy Eliza uległa swojej przeciwniczce 1:8, będąc jednak szczęśliwa ze zdobytego medalu. - Teraz tylko od niej będzie zależeć, czy w przyszłym roku wywalczy kolejny medal, może jeszcze bardziej cenny. Z jej kategorii wagowej wychodzą do kategorii młodzieżowca dwie najlepsze zawodniczki i myślę, że wszystkie pozostałe zawodniczki będą do pokonania - mówi trenerka Elizy.
Druga z zawodniczek Marta Kuc, startująca w kategorii powyżej 68 kg. Po zwycięstwie w Eliminacjach do Mistrzostw Polski Juniorów była uznawana za jedną z faworytek swojej kategorii wagowej. Niestety, w pierwszej walce spotkała się z Izabelą Gadomską z Nidzickiego KTS Kozłowo, z którą już przegrywała we wcześniejszych walkach. Po pierwszej, bardzo wyrównanej rundzie, gdy na tablicy widniał wynik remisowy, nic nie wskazywało na porażkę. W drugiej rundzie Marta straciła kilka punktów i mimo pogoni uległa 5:12, tym samym nie powtórzyła wyniku z ubiegłego roku, gdy była brązową medalistka. - Marta w przyszłym roku będzie startować w młodzieżowcu i praktycznie poza jedną przeciwniczką (Emilią Szypulską) wszystkie pozostałe zawodniczki z tej kategorii wagowej są do pokonania.
W Kętrzynie wystartowała także Klaudia Szałata, również walcząca w kategorii wagowej do 55 kg. W walce o wejście do strefy medalowej spotkała się z Natalią Kozłowską z AZS OŚ Olsztyn , której uległa 3:10. W trakcie tej walki Klaudii odnowiła się kontuzja kolana i po konsultacjach lekarskich zapadła decyzja o operacji, która zostanie przeprowadzona w okresie wakacyjnym.
Klub Białe Tygrysy, dzięki udanemu startowi, wywalczył 14 punktów we Współzawodnictwie Dzieci i Młodzieży. - Już wcześniej było wiadomo, że kontuzja kolana jest na tyle poważna, że w okresie wakacyjnym zakończy się zabiegiem chirurgicznym. Klaudia jest jednak, tak jak pozostałe zawodniczki, bardzo ambitną osobą i mam nadzieję, że w przyszłym roku, w kategorii młodzieżowca pokaże swoje duże umiejętności.
(mp)
czytaj dalej




      Takie chwile pozostają w pamięci  
 


Rozmowa z Adrianem Popławskim, byłym trenerem Błękitnych Sparty Kotlin. Obecnie K. S „Stal” Pleszew

Nie jest już pan trenerem Błękitnych Sparty. Jakie było to 3,5 roku spędzone w Kotlinie?
Bardzo dobre. Drużynę zostawiam w „dobrym stanie”. Chłopcy są zgrani i dobrze rozumieją się na boisku. Jednak taka jest kolej rzeczy, że trzeba odejść. Spędziłem w Kotlinie piękny kawał życia. Przez ten okres awansowaliśmy z B-klasy, a w ubiegłym sezonie zajęliśmy trzecie miejsce w A-klasie. Myślę, że postęp jest i na pewno zawodnicy na tym skorzystali. Kiedy obejmowałem drużynę, średnia wieku wynosiła ponad 20 lat, teraz jest niecałe 20. Myślę, że tą drogą powinien iść nowy trener, bo ma bardzo perspektywiczną ekipę.

Kiedy pojawił się temat przejścia do „Stali”?
Decyzję o tym, że odejdę z Kotlina, podjąłem już w grudniu poprzedniego roku. Po rozmowach z żoną postanowiłem, że chciałbym odpocząć. Na początku kwietnia przekazałem ją działaczom Błękitnych.
Dla mnie jest to awans zawodowy i nie będę tego ukrywał. Zawsze lepiej trenować zespół w okręgówce, niż w A-klasie. Chodzi też o finanse i zaangażowanie na treningach, bo przez 2,5 roku w Kotlinie miałem cały skład, a przez ostatni nie wyglądało tak jakbym tego chciał. Różnica między możliwościami szkoleniowymi w Pleszewie i Kotlinie jest duża. Nie ma, co tego ukrywać.

Od czasu kiedy Rolbud spadł z IV ligi, nie gra już na miarę oczekiwań wielu kibiców. Jakie są tego przyczyny?
To prawda, ale ostatnio zmieniło się bardzo dużo - od nazwy zespołu do składu zarządu. Myślę, że dużym plusem mojej pracy w Pleszewie jest to, że z obecnej ekipy znam dziewięciu chłopaków, których trenowałem w juniorach w Pleszewie. Dwa razy z nimi wygrałem ligę młodzieżową i znam ich bardzo dobrze. Do zespołu ponadto chciałbym ściągnąć 4-5 ludzi. Chodzi o doświadczonych graczy z okręgówki i IV ligi.

Od kiedy zaczyna pan pracę w klubie i jakie są założenia przed nadchodzącym sezonem?
Jeśli uda się wzmocnić zespół tymi chłopakami, których mam „na oku”, to będę chciał awansować. Mam zapewnienie, że zarząd zrobi wszystko, aby dać nam dobre warunki do treningu. Już w lipcu wyjeżdżamy na obóz do Błażejewka, wiec na warunki nie mogę narzekać. Z tego, co wiem, są pieniądze na ściągnięcie graczy. Zarząd przez ostatnie 1,5 miesiąca znalazł dodatkowe 35 tys. zł.

Kto będzie nowym trenerem Błękitnych i jakich udzieliłby mu pan rad?
Z tym pytaniem proszę udać się do zarządu. Dużym plusem Błękitnych jest to, że drużyna jest młoda. Chłopcy nauczeni są walki, a przy tym są ambitni. Wszystko to za darmo. O tym powinien pamiętać nowy szkoleniowiec.

Czy jest możliwość, że któryś z graczy Błękitnych zasili skład „Stali” Pleszew?
Zastanawiam się. Na dzień dzisiejszy za wcześnie, aby mówić o nazwiskach. Mam „na oku” cztery nazwiska, które widziałbym w mojej drużynie. Nie ma w tej grupie nikogo z Kotlina, ale gdyby nie udało mi się ich ściągnąć, to wezmę to pod uwagę.

Co chciałby pan powiedzieć kibicom Błękitnych na pożegnanie?
Chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom, działaczom i piłkarzom. Takie chwilę pozostają na długo w pamięci i bardzo się cieszę, że mogłem je przeżyć w Kotlinie. Tym bardziej, że Błękitni byli pierwszym zespołem, który trenowałem w seniorach. Na pewno, kiedy będę w Kotlinie kupię też ŻYCIE Jarocina i będę śledził, jak wiedzie się Błękitnym i co dzieje się z moimi wychowankami.
Rozmawiał Maciej Parysek
czytaj dalej




1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47



 Startuj z Życiem!
 Dodaj do ulubionych!
POGODA : JAROCIN
NOWY NUMER

SZYBKI KONTAKT

NAJNOWSZA GALERIA
Jarocin Festiwal 2010 - 30lecie

OGŁOSZENIA DROBNE
 Sprzedam
 Nieruchomości
 Auto-moto
 Praca
 Rolnicze
 Usługi
 Różne
 Towarzyskie
 Informator medyczny

LOKALIZACJA
JAROCIN FESTIWAL


WIEŚCI Z GMIN


SPORT


HISTORIA


KABARET


© 2008 by zyciejarocina.pl do góry