19 czerwca 2018
Imieniny obchodzą:
Gerwazy, Protazy, Julianna


KABARET

      Do Ireczka kolejeczka  
 


Do Ireczka kolejeczka
Za mundurem panny sznurem - tak brzmi popularne przysłowie robiące z policjantów, strażaków i żołnierzy nie lada podrywaczy i amantów. Także przedstawiciele innych ciekawych zawodów takich jak kominiarz, hutnik, rybak czy listonosz mogą powiedzieć o sobie, że mają męską pracę. A co na to urzędnicy, których zajęcie nie jest uważana za szczególnie męskie? Tym wszystkim teoriom przeczy niezawodny sekretarz powiatu Ireneusz Lamprecht. Znany z hollywoodzkiego uśmiechu brunet jest ulubieńcem wszystkich pań pracujących w starostwie. A jak się okazuje nie tylko tam. Podczas jubileuszu Domu Pomocy Społecznej kolejka pań ustawiła się z kwiatami właśnie do pana Irka, zamiast do dyrektora placówki. Popularny Irek Wesołek zawołał naszego reportera, wyszczerzył uzębienie i z dumą zaprezentował, jakie ma powodzenie u płci pięknej. Specjalnie na tę okazję ukuł nawet powiedzonko obrazujące swoje powodzenie: „Do Ireczka kobiet kolejeczka”
Męska część redakcji jest pod wrażeniem, a żeńska obawia się, że małżonka pana sekretarza złoży w sądzie papiery rozwodowe po naszej publikacji. Cóż, zaryzykujemy dla dobra społeczeństwa.
czytaj dalej




      Transport powietrzny  
 


Jak trzeba robić, żeby zrobić, a się nie narobić? To chyba wie każdy Polak. Takie przynajmniej zdanie o naszym narodzie jest popularne w świecie. Na co dzień nie wszyscy potrafią tak działać. Ale ostatnio udało nam się znaleźć przykład idealnie obrazujący to przysłowie. Przewodniczący osiedla 1000-lecia Zbigniew Kaczmarek (znany jako Bosman ze względu na charakterystyczną bródkę i zamiłowanie do wody) to bardzo obrotny i pracowity człowiek. Okazuje się, że podczas organizacji festynu z okazji zakończenia lata wszyscy mieli coś do roboty. Przewodniczący tak rozdysponował siły, że sam został bez pracy. Żeby źle nie wyglądało, postanowił też wziąć się za ciężkie zadanie. Akurat nie było nic pod ręka, więc szef osiedla ruszył z taczką, a że nie warto wozić pustej taczki, załadował ją... balonami. Ponoć potem tłumaczył, że to tzw. transport powietrzny, bo przewoził na taczce powietrze. czytaj dalej




      Jak to się pisze?  
 


Mamy nowe państwo członkowskie Unii Europejskiej. Mało tego, nowy członek już udziela nam wsparcia finansowego. Inaczej nie potrafimy wytłumaczyć napisu z tablicy stojącej na trawniku przed budynkiem Straży Miejskiej w Jarocinie. Wyraźnie widnieje tam napis, że euro na ocieplenie lokali strażników dało państwo o nazwie „Lichtenstein”. Znaliśmy co prawda takie niewielki kraj o podobnej, aczkolwiek nieco inaczej pisanej nazwie. Ale mogło nam umknąć, że stworzono nowe terytorium, wszak w dzisiejszych czasach nowe państewka powstają tak szybko. No chyba, że jest to zwyczajny błąd językowy. Mamy nadzieję, że na banknotach przekazanych przez „LICHTENSTEIN” byków ortograficznych nie będzie. czytaj dalej




      Co dwie baby, to nie jedna  
 


Do niecodziennego zajścia doszło według naszego korespondenta na poprzedniej sesji rady powiatu. Otóż pomiędzy odwołaną rzecznik praw konsumenta, a mianowaną na to stanowisko panią miało dojść do ostrego sporu. Nie wiadomo, czy poszło o to, kto będzie lepiej walczył z nachalnymi konsumentami, nie znającymi swych praw, czy o to, kto ma tego dnia ładniejszą fryzurkę. Mniejsza o powód. Najrozsądniejszym w tej sytuacji okazał się specjalista od spraw nie cierpiących zwłoki i jazdy na deskorolce - Leszek Mazurek. Ten sympatyczny pan nie tylko wzbudza respekt swoją posturą, ale też umie pogodzić dwie panie. A zrobił to w najprostszy możliwy sposób. Usiadł między zwaśnionymi kobietami i kupił im Życie na Gorąco. Widać, że siedzenie między dwoma przedstawicielkami płci przeciwnej też poprawiło nastrój pana Leszka. czytaj dalej




      Tu jest prawdziwy Harry  
 


Radny Harendarczyk Bogusław dał naszemu reporterowi do zrozumienia, kto jest prawdziwym Harrym w tej gminie. Gdy nasz fotograf głośno wspomniał, że idzie zrobić zdjęcie Harry’emu (miał na myśli Roberta Kaźmierczaka, którego jednym z pseudonimów jest Harry Potter), były szef JOK-u oburzył się i wskazującym palcem wyraźnie dał do zrozumienia, gdzie siedzi prawdziwy Harry. czytaj dalej




      Puścili go z torbami  
 


Ostrzegaliśmy Roberta Kaźmierczaka. I to nie tylko w kabarecie. Ostrzegała go też żona, siostra, szwagier i rodzice. Nie wspominając nawet o lokalnych gazetach, które non stop go ostrzegają. Ale wiceburmistrz nic sobie nie robił z porad i nadal nie słuchał swego szefa. No i stało się. Adam Pawlicki znalazł sposób, aby zdyscyplinować swego zastępcę. Karą za niesłuchanie bossa i przeglądanie portali internetowych oraz granie w sieciową wersję „Uderz” sobie pingwina było publiczne roznoszenie gadżetów promocyjnych. - Akurat tak się złożyło, że mamy tego trochę do rozdania i burmistrz Pawlicki wyznaczył do tego zadania wiceburmistrza. Powiedział, że tak zaoszczędzimy na robociźnie jakieś 40 zł, a przy okazji Kaźmierczak może się czegoś nauczy - odpowiedziano nam w kancelarii burmistrza. Tak się akurat złożyło, że wiceburmistrz musiał na rynku wręczać mieszkańcom ekologiczne torby (nie wiemy po co, ale jak dawali za darmo to też wzięliśmy dwie sztuki). Złośliwi twierdzą, że było to już ostatnie ostrzeżenie i następnym razem Pawlicki naprawdę puści Kaźmierczaka z torbami. czytaj dalej




      Nauczyciel na dwa etaty  
 


Jedno z ciekawych zdjęć, jakie otrzymaliśmy od naszego czytelnika, przedstawiamy już w tym tygodniu. Zdecydowanie popieramy żądania strajkujących policjantów, pracowników urzędów skarbowych, lekarzy, pielęgniarki, policjantów, strażaków, piekarzy, listonoszy, szwaczki, stolarzy, celników i operatorów dźwigów. Czyżbyśmy zapomnieli o jakiejś ważnej grupie społecznej? Oczywiście, że nie. Kto bowiem wpaja młodemu człowiekowi podstawy wiedzy, nim ten jeszcze zdecyduje czy w życiu będzie piekł chleb, czy przynosił basen pacjentowi, musi skończyć szkołę ponadgimnazjalną. A tam, jak wiadomo, pracują nauczyciele. Chronieni przez kartę nauczyciela czy nie, to oni kształcą przyszłość narodu. A jak mają to robić właściwie, skoro państwo płaci im grosze (tak jak każdemu zresztą). Nie można się więc dziwić, że niektórzy belfrowie próbują sobie dorabiać. Jedni próbują swych sił jako dziennikarze lokalnej prasy, drudzy dają korepetycje, inni są trenerami drużyn sportowych, a kolejni próbują sobie dorabiać w inny sposób. Wszak żadna praca hańby nie przynosi, a jak widać panu Maciejowi Dolacie nie przeszkadza nawet fakt, że po wytartej przez niego przed momentem podłodze zaraz ktoś będzie chodził. czytaj dalej




      Co oznacza ten skrót?  
 


Na nasze łamy powrócił kabaret i powróciła też rubryka „Definiujemy skróty”. Choć SLD jest partią, która na naszej scenie politycznej jest dłużej niż PiS, PO. O Samoobronie i inych LPR-ach już nawet nie wspominając, bo te dwie ostatnie tak samo szybko, jak się pojawiły to zniknęły. Jednak zdarza się, że wielu z nas nie ma pojęcia, co skrót SLD oznacza. Oto podczas wizyty znanego głównie z wielu plakatów w naszym mieście posła Leszka Aleksandrzaka zdefiniowaliśmy tenże skrót. Pomógł nam w tym właśnie pan Leszek. Jako główny gość, który zawitał do Jarocina przy okazji Wielkiego Czwartku czy jak kto woli „Zajączka”, otrzymał od tego sympatycznego zwierzaka domowego prezencik w postaci małych, czekoladowych zajączków. Pan poseł tak się ucieszył z upominku, że wziął wszystkie czekoladowe łakocie dla siebie, nie dzieląc się nimi z pozostałymi gośćmi przy stole. I jeszcze państwo nie wpadli na to, co oznacza skrót SLD? Słodycze Lubię Dostawać. czytaj dalej




      Irek szczer(z)y do bólu  
 


Na innej odsłonie z życia sekretarza powiatu widać, że nasz obiektyw wycelowany w notorycznie rozbawioną twarz Irka Wesołka wywołał na niej trochę złości. Ale jak to mawiają na parterze budynku przy Niepodległości: Irek zawsze szczery do bólu. My to powiedzenie trochę przekształciliśmy na swoje potrzeby. Brzmi ono teraz „Irek szczer(z)y do bólu”. czytaj dalej




      Kto jest Napoleonem?  
 


W tym tygodniu w kabarecie nie będziemy się rozpisywać i pole do popisu pozostawiamy naszym czytelnikom. Mamy dla nich kilka zadań. Pierwsze to ustalenie, kto widoczny na umieszczonym obok portrecie udaje wielkiego wodza i stratega nad strategów, czyli Napoleona Bonaparte. Osoba, której wizerunek naszkicowano na papierze, jest równie dobrym, o ile nie lepszym strategiem i równie dobrym wodzem, co Mały Cesarz. Na odpowiedzi czekamy pod numerem redakcyjnym. Dla osób, które poprawnie odpowiedzą, mamy nagrodę niespodziankę. czytaj dalej




1 2 3



 Startuj z Życiem!
 Dodaj do ulubionych!
POGODA : JAROCIN
NOWY NUMER

SZYBKI KONTAKT

NAJNOWSZA GALERIA
Jarocin Festiwal 2010 - 30lecie

OGŁOSZENIA DROBNE
 Sprzedam
 Nieruchomości
 Auto-moto
 Praca
 Rolnicze
 Usługi
 Różne
 Towarzyskie
 Informator medyczny

LOKALIZACJA
JAROCIN FESTIWAL


WIEŚCI Z GMIN


SPORT


HISTORIA


KABARET


© 2008 by zyciejarocina.pl do góry